środa, 18 lipca 2012

miejsce zobowiązuje

kiedy postanowiłam po długiej przerwie powrócić do ceramiki nie mogłam myślami nie przejść po raz kolejny tej całej drogi...
gdzie, jak i kiedy to się zaczęło...







to właśnie tu wszystko się zaczęło...
w ogromnych piwnicach HANWELL COMMUNITY CENTRE w Londynie mieściła się pracownia zajęć ceramicznych
podrzucam Wam linka i zachęcam do poszperania...
wiele ciekawych i zaskakujących rzeczy tam znajdziecie...
http://www.hanwellcommunitycentre.com/page10.htm


***
oto moja pracownia...
uwielbiałam spędzać tam czas...
nie tylko ze względu na miejsce...
nie tylko ze względu na glinę...
ale także ze względu na cudownych, otwartych ludzi, których tam poznałam...
wiele z tych osób uczestniczyło w zajęciach tylko po to aby stworzone ceramiczne dzieła oddać podczas corocznych bali albo innych spotkań na licytacje, a zgromadzone fundusze na jakieś szczytne cele, na profilaktykę chorób nowotworowych, albo pomoc dzieciom z zespołem downa albo po prostu na schroniska dla psów albo kotów...


***
powiecie co w tym niezwykłego, a ja powiem, że to miejsce zobowiązuje...
powiem nawet więcej, że miejsce to magiczne...
przepiękne, z bogatą artystyczną historią w tle...


sam budynek wybudowany został w 1850 roku jako szkoła i dom dla osieroconych dzieci z centrum Londynu. Potocznie nazywano takie miejsca szkołami z kukułką - od kukułczego zwyczaju pozostawiania w gnieździe swoich pisklaków...
przez te wszystkie lata wiele przeszło, wiele sierot wyszło z niej w świat ale i wiele sławnych i niezwykłych osób miało okazje w niej bywać...
o Charlie Chaplinie, The Who, Deep Purple a także o Paulu Tierney'u
napiszę Wam już kolejnym razem
blue

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz