poniedziałek, 6 sierpnia 2012

mydlarnia

w najbliższy czwartek odwiedzę znowu pracownię...
dziś zaniosłam prace, które suszyły się w domu i które przygotowałam do wypału na biskwit...
w najbliższy czwartek Pani Anita przygotuje mi zapewne herbatę malinową...
którą, jak zwykle, wypiję duszkiem - zimną - tuż przed wyjściem do domu...
a pomiędzy dzisiejszym dniem a czwartkiem prace wylądują w piecu...
***
przygotowałam mydelniczki...
i teraz w głowie oczekuję wizji ich szkliwienia...








widzicie jakieś kolory?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz