sobota, 20 października 2012

:)

bez słów, po prostu...

24 MM

***
tak pod numerem 24 mieszka Monika i Michał
i maleństwo, które niebawem pojawi się na tym świecie...
Monika jest cudowną osobą... 
Michał z pewnością też, skoro Monika Go kocha i niedługo pocznie Mu synka...
to dla nich ode mnie

z nadzieją, że niedługo zawiśnie na drzwiach ich rodzinnego gniazdka...




blue

długo oczekiwana miłość od pierwszego wejrzenia...

***
właściwie nie wiem czy nie powinnam zmienić tytułu posta na "trudna miłość"
bo wypalone domki czekały dobrych parę miesięcy na szkliwienie
a ja podchodziłam do nich jak do przysłowiowego jeża...
ale kiedy wreszcie je poszkliwiłam
i ostatnio zobaczyłam efekt tego szkliwienia
to była to miłość od pierwszego wejrzenia...
miały być magnesami na lodówkę...
ale mam inny pomysł...
jak go zrealizuję...
to się nie omieszkam pochwalić...

sobota, 13 października 2012

grasz w zielone?, gram





        misa, ręcznie lepiona, 
chyba mogłabym ją nazwać GROSZKIEM
przecudowne szkliwo, które po wypale przobraża się w piękne odcienie żywej zieleni


piątek, 12 października 2012

WC - tak po prostu lubię




idealne na drzwi toalety.
szkliwa i ich połączenie mnie zachwyciły, co rzadko się zdarza..

gdyby ktoś chciał, to wiecie gdzie mnie znaleźć..

czwartek, 4 października 2012

przepis na... numerek

przepis na numerek:

oglądasz poniższe fotografie,
zachwycasz się tym co widzisz,
i pragniesz mieć podobny, 
ale jednocześnie zupełnie inny,
taki tylko Twój,
jedyny i niepowtarzalny:
NUMEREK

a później wszystko może zacząć dziać się już bardzo szybko:
piszesz do mnie,
zamawiasz,
omawiamy szczegóły,
biorę glinę w łapki i lepię,
robię foty i wysyłam Ci do akceptacji,
później schnięcie,
wypał,
szkliwienie,
wypał,
i gotowe...





poniedziałek, 1 października 2012

co powstało po wenie...

jakiś czas temu pisałam, że dopadła mnie wena...
dokładnie tu 

po ten wenie, wypał biskwitowy rodził nadzieję na piękną, stylową biżuterię...
wymyśliłam sobie, że oprawie poszkliwione kapiszony w metalowe, stylizowane na stare srebro zawieszki...
a oto co powstało:

***
babcina broszka


***
 broszka przypomina mi takie broszki babcine, które zapina się u góry bluzki, tuż pod kołnierzykiem albo stójeczką... oczywiście, jak to zwykle bywa w rzeczywistości prezentuje się okazalej...

***
wisiory


jestem, wyjątkowo i niezbyt skromnie bardzo z nich zadowolona...
będą świetnie wyglądały z cieniutkimi aksamitkami, tuż pod szyją...
beżowa glina, mistery wzór, czarne szkliwo, które wniknęło w każde zagłębienie oraz transparentne szkliwo na górze...
ktoś chętny?