poniedziałek, 1 października 2012

co powstało po wenie...

jakiś czas temu pisałam, że dopadła mnie wena...
dokładnie tu 

po ten wenie, wypał biskwitowy rodził nadzieję na piękną, stylową biżuterię...
wymyśliłam sobie, że oprawie poszkliwione kapiszony w metalowe, stylizowane na stare srebro zawieszki...
a oto co powstało:

***
babcina broszka


***
 broszka przypomina mi takie broszki babcine, które zapina się u góry bluzki, tuż pod kołnierzykiem albo stójeczką... oczywiście, jak to zwykle bywa w rzeczywistości prezentuje się okazalej...

***
wisiory


jestem, wyjątkowo i niezbyt skromnie bardzo z nich zadowolona...
będą świetnie wyglądały z cieniutkimi aksamitkami, tuż pod szyją...
beżowa glina, mistery wzór, czarne szkliwo, które wniknęło w każde zagłębienie oraz transparentne szkliwo na górze...
ktoś chętny?

2 komentarze:

  1. Broszka Babuni jest perfekt i jestem chetna, bardzo!!! Podziwiam wszystkie Pani prace juz od dawna :)

    OdpowiedzUsuń