sobota, 28 września 2013

piec

***
w naszym domu zagościł piec... 
długo oczekiwany...
wymarzony...
jest i stoi w salonie...
dzięki niemu jestem niezależna...
lepię w domu...
wypalam w domu...
na razie wizja swojej pracowni wciąż pozostaje w sferze marzeń...
piękny nieprawdaż?

pierwsze wypały już za mną...
pierwszy stres czy się uda...
emocje...
krzywe wypału...
biskwity...
i ta muzyka...
muzyka pękającego szkliwa podczas stygnięcia pieca...
emocje - bezcenne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz